SÓL W DIECIE – ZDROWA CZY NIE ?

Drukuj

Czy wiecie, że dziennie spożycie soli to płaska łyżeczka? Wydaje się całkiem sporo i wystarczająco, prawda? Tę normę łatwo jednak przekroczyć, nawet wtedy, gdy niemal całkiem zrezygnujemy z dosalania potraw. Jak więc solić na zdrowie?

Mówienie o soli - biała śmierć, jest pewną przesadą. Chlorek sodu ma niezwykłe właściwości konserwujące, a jednocześnie poprawiające smak potraw. Jednocześnie jest ona głównym źródłem jonów sodu, które odgrywają zasadniczą rolę w wielu procesach zachodzących w organizmie.


Biorą udział w utrzymywaniu stałego ciśnienia krwi, gospodarce wodnej i są niezbędne do sprawnego działania układu nerwowego. Spożywanie soli kuchennej jest więc niezbędne dla naszego zdrowia.

Skąd więc zła sława soli?

Jak zwykle, winny jest brak umiaru. Dietetycy określają dzienne zapotrzebowanie na chlorek sodowy na poziomie 5 g - czyli jednej płaskiej łyżeczki.
Tymczasem - według różnych badań - średnie spożycie soli jest od 2 do 4 razy wyższe niż zalecane (od 10 do 20 g dziennie). Wynika to przede wszystkim z tego, że jemy coraz więcej produktów przetworzonych,

a te zawierają bardzo dużo chlorku sodu. Łatwo więc przekroczyć normę nawet wówczas, gdy niemal całkowicie zrezygnujemy z dosalania potraw.

Chcąc ograniczyć ilość sodu w diecie nie powinniśmy więc rezygnować z posypania odrobiną soli pomidora czy jajka, tylko zwracać uwagę na, to ile chlorku sodu znajduje się w gotowych produktach,

które kupujemy.
Najwięcej soli mają dania gotowe, które wystarczy włożyć do kuchenki mikrofalowej czy piekarnika oraz produkty konserwowane (sól jest doskonałym konserwantem). Uważajmy też na wędliny, żółte sery oraz pieczywo. Z umiarem korzystajmy również z gotowych mieszanek przyprawowych, kostek rosołowych, przypraw w płynie czy marynat. Wszystkie te produkty to prawdziwe kopalnie soli. Mocno solone są też dania restauracyjne - zwłaszcza fast foody.

Czy nadmiar soli tuczy?

O ile sód, w niewielkich ilościach nie tylko nie szkodzi, ale jest dla nas niezbędny, o tyle jego nadmiar może mieć bardzo poważne konsekwencje zdrowotne. Szczególnie ostrożnie do soli muszą podchodzić osoby, które mają problemy hormonalne lub z nerkami. Dolegliwości te skutkują bowiem utrudnionym wydalaniem sodu w postaci mocznika.

Zbyt wysoki poziom tego pierwiastka w organizmie może spowodować bóle brzucha, wymioty czy biegunkę, jednak przede wszystkim obciąża układ krążenia - powodując nadciśnienie i niewydolność serca oraz zwiększając ryzyko wystąpienia udaru mózgu. Coraz częściej lekarze i naukowcy zwracają też uwagę na związek nadmiernego spożywania soli, a częstotliwość występowania raka układu pokarmowego.

To jednak nie wszystko. Sól "zatrzymuje" w komórkach wodę, przez co nie tylko zwiększa ciśnienie krwi, ale powoduje też przyrost wagi. "Tuczące" właściwości soli wynikają też z faktu, że nadmiar sodu spowalnia metabolizm. Jednocześnie słone jedzenie wzmaga pragnienie, które chętnie gasimy słodkimi napojami - co też ma wpływ na przyrost wagi.

Osobom, które nadużywają soli, grożą też inne dolegliwości - np. osteoporoza czy kamica nerkowa, spowodowane zwiększonym wydalaniem wapnia z moczem.

Statystyka strony

Odsłon artykułów:
1021324
Sunday the 18th. Custom text here